Pieśń akademików warszawskich

Anonim

Zgasły naszych nadziei promienie

zanim zorza zaświeci nam blada

Stańmy jako upiorów gromada,

We krwi wrogów nasyćmy pragnienie.

 

Wzgardźmy życiem tem nędznie pędzonem,

Nam pioruny niech grają i gromy, 

A na niebie od luny czerwonem,

Anioł śmierci przeleci widomy (…)

 

W noc spokojną, do domów wpadniemy,

Gdzie szczęśliwi cichemi śpią snami,

Naszą pieśnią ich spokój skóciemy,

Niech się zerwą, niech idą za nami

 

Więc gdy zgasły nadziei promienie,

Zanim zorza zaświeci nam blada

Stańmy jako upiorów gromada,

We krwi wrogów nasyćmy pragnienie.